sobota, 4 września 2021

12-letni chłopiec prześladowany przez rówieśników. Mało brakowało by doszło do tragedii. Matka jest zrozpaczona.


12-letni Harrison Fernandez od najmłodszych lat zmaga się z zespołem Aspergera oraz autyzmem. Od pierwszego dnia rozpoczęcia nauki w szkole Colchester 12-latek musiał się zmierzyć z rówieśnikami, którzy nazywali go gejem, bo chodzi i mówi jak gej. Na tym się nie skończyło.

34-letnia matka chłopca, Leanne Fernandez twierdzi, że jej syn przez 3 miesiące regularni był bity przez grupkę kolegów, która się nad nim znęcała psychicznie i fizycznie. Grupa nastoletnich dzieci zmieniła życie tego chłopca w koszmar. Każdego dnia Harrison wracał do domu ze łzami spływającymi po policzkach.

Cztery razy doszło do tak dramatycznych scen, że konieczne okazało się wezwanie policji. Chłopiec sam zaczął się też okaleczać, wtedy matka zrozumiałe, ze nie może on dłużej uczęszczać do tej szkoły.


Z relacji chłopca wynika, że w wyśmiewania i prześladowania sytuacja zmieniła się momentalnie w przemoc. Zabierano mu jedzenie, wlewano sok za koszulę, lub popychano go w kółeczku.

W następnych tygodniach było gorzej. Harrison do domu wracał z posiniaczoną twarzą, rozdartymi ubraniami i pozdzieranymi kolanami. Leanne twierdzi, że grupa tych chłopców tylko czekał na przerwę, na której mogła zaatakować.

Matka Harrisona pięciokrotnie kontaktowała się z policją odnośnie przemocy wobec jej syna. Pewnego dnia spóźniła się kilka minut po syna. Gdy po niego przyjechała, grupka chłopców biła jej syna.


Szkoła zapewniła chłopcu jedynie wcześniejsze wychodzenie z zajęć, aby mógł on spokojnie dojść do kolejnej klasy. Aby uniknąć ataków miał on przerwy spędzać w pokoju sensorycznym.

Pewnego dnia, gdy chłopiec zmierzał do pokoju sensorycznego, na schodach czekała na niego już grupa pięciu napastników. Jeden z napastników podbiegł, obrócił Harrisona do góry nogami i zaczął bić, potem zaciągnięto go do łazienki gdzie dalej go atakowano. Gdy przetrzymywano go w łazience, zrobił zdjęcie swojej opuchniętej twarzy i wysłał do mamy. Napisał jej że go krzywdzą i bardzo się boi.


Od tego traumatycznego zdarzenia zaczęło się samookaleczanie.
Matka chłopca długo walczyła o przyjęcie syna do innej szkoły. Udało się. Harrison teraz będzie uczęszczać do Philip Morant School w Colchester.

"Przeprowadziliśmy dochodzenie i rozmawialiśmy ze stronami w sprawie. Udzieliliśmy pouczeń. Rodzina ofiary zdecydowała, że ​​nie chce kontynuować postępowania karnego, a ponieważ śledztwo nie może się toczyć bez zaangażowania ofiary, zostało umorzone."-mówi rzecznik policji w Essex