W 7 miesiącu ciąży usłyszeli od lekarzy coś co nie mieściło się w głowie. Dziecko ma szereg wrodzonych chorób, które nigdy nie pozwolą mu żyć normalnie. Między innymi deformację czaszki i kręgosłupa, a poza tym nie wiadomo czy w ogóle bezie w stanie żyć poza łonem matki.
Lekarze byli zgodnie. "Dziecko nie powinno się urodzić". Przyszli rodzice byli jednak innego zdania i nie zgodzili się na aborcję. Świadomi tego co ich czeka stwierdzili, że Batya przyjdzie na świat.
Dziewczynka urodziła się 3 stycznia w Izraelu. Tam każdego dnia walczy o życie. Ma zdeformowaną czaszkę, przekręcony kręgosłup, jest ślepa i głucha i nie potrafi samodzielnie oddychać. Pomimo to rodzice nie żałują swojej decyzji. Oboje zrezygnowali z pracy, by być przy swoim maleństwie.
Oboje rodzice bardzo kochają swoją córeczkę i nie wstydzą się jej. W sieci pojawiły się zdjęcia maleńkiej. Niestety spotkały się one z masą raniących komentarzy.
– „Nigdy w życiu nie widziałem tak brzydkiego dziecka”
– „To jest potwór”
– „Nie wiem, jakim cudem ta kreatura jeszcze żyje”
– „To chory płód, a nie dziecko. Przypomina mi meduzę. Dziwię się, że nie usunęliście tej maszkary”
Rodzice utrzymują się dzięki wsparciu izraelskiego rządu. niestety potrzebują o wiele więcej pieniędzy na leczenie i dodatkową opiekę dla dziecka. W tym celu uruchomili zbiórkę, której celem jest 2.300.000 zł.
Mimo, że lekarze nie dawali dziewczynce żadnych szans na przeżycie, Batya w styczniu obchodziła swoje pierwsze urodziny.



