niedziela, 5 września 2021

"To dziecko to potwór!" Zamiast wesprzeć, internauci pytają:"Po co na siłę utrzymujecie to przy życiu?"


Naffi i Racheli Goldman z Wielkiej Brytanii bardzo pragnęli powiększyć rodzinę i starali się o to 2 lata. Gdy w końcu okazało się, że zostaną rodzicami, nie posiadali się z radości. Niestety ta radość nie trwała długo.





W 7 miesiącu ciąży usłyszeli od lekarzy coś co nie mieściło się w głowie. Dziecko ma szereg wrodzonych chorób, które nigdy nie pozwolą mu żyć normalnie. Między innymi deformację czaszki i kręgosłupa, a poza tym nie wiadomo czy w ogóle bezie w stanie żyć poza łonem matki. 

Lekarze byli zgodnie. "Dziecko nie powinno się urodzić". Przyszli rodzice byli jednak innego zdania i nie zgodzili się na aborcję. Świadomi tego co ich czeka stwierdzili, że Batya przyjdzie na świat.




Dziewczynka urodziła się 3 stycznia w Izraelu. Tam każdego dnia walczy o życie. Ma zdeformowaną czaszkę, przekręcony kręgosłup, jest ślepa i głucha i nie potrafi samodzielnie oddychać. Pomimo to rodzice nie żałują swojej decyzji. Oboje zrezygnowali z pracy, by być przy swoim maleństwie.






Oboje rodzice bardzo kochają swoją córeczkę i nie wstydzą się jej. W sieci pojawiły się zdjęcia maleńkiej. Niestety spotkały się one  z masą raniących komentarzy.

– „Nigdy w życiu nie widziałem tak brzydkiego dziecka”

– „To jest potwór”

– „Nie wiem, jakim cudem ta kreatura jeszcze żyje”

– „To chory płód, a nie dziecko. Przypomina mi meduzę. Dziwię się, że nie usunęliście tej maszkary”





Rodzice utrzymują się dzięki wsparciu izraelskiego rządu. niestety potrzebują o wiele więcej pieniędzy na leczenie i dodatkową opiekę dla dziecka. W tym celu uruchomili zbiórkę, której celem jest 2.300.000 zł.


Mimo, że lekarze nie dawali dziewczynce żadnych szans na przeżycie, Batya w styczniu obchodziła swoje pierwsze urodziny.